Różnice między PDF a zwykłą książką do czytania.

Styczeń 30, 2010 – 8:34 am

Czytać jak sto lat temu czy w pdf?
To jest zapytanie.
Ciężka jest to sprawa.
Ja znam rozwiązanie.
Wysłuchajcie drogie dziatki wywodów uczonych.
Poznacie tajemnicy mroczną wiedzę.

PDF w łóżku nuży, boli głowa i człowiek krzyny radości znaleźć nie może.
Dlaczego nowoczesne techniki przedmioty nie są bolączką na nasze kłopoty? Naukowce mądre, co niosą kaganek oświaty dumają nie spią po nocach, bo nie wiedzą.

Zawżdy nowość – stare spycha w cień i basta a ludek PDF czytać nie lubi jak ze to do diaska? Że też starsze wrogiem jest nowszego. Ludek czyta z kanapką pomysł o czytaniu z laptopa mu duszę zatruwa. Książki żąda z papieru pożółkego.

Nie chcę tej techniki – wolność mą krępuje – do niebios się żali. Księgarnia jest miejscem gdzie chętnie przebywa, siedzi tam długo z wielką uciechą i pogodą ducha – buzię ma uśmiechniętą i dostojność w ruchach. Tak długo światłe męże magii papieru nie odkryją tak długo drukowane słowo przeważy elektroniczne słowo sczeźnie przy półce pełnej ksiąg szlachetnych.

Czytający pojmują, że raźniej przyjąć słowo na karcie zapisane. Śliczniej na regaliku ciosanym podziwiać tomiki niż w laptop przebrzydły się gapić. Książka jest magią, i skupienie ogarnia każdego kto sięga poń w potrzebie.

Wybacz, komentowanie tymczasowo zabronione.